NA NIEBIE NARUSY

SŁOŃCE
Pierwszego dnia miesiąca Słońce wschodzi w Narusie o 5 :10 i zachodzi o 20:07. Wznosi się na największą wysokość 50 stopni i 48 minut nad horyzontem. Ostatniego dnia miesiąca wschodzi o 4:22 i zachodzi o 20:56. Wznosi się na wysokość 57 stopni i 36 minut. Najkrótszy dzień trwa 14 godzin i 57 minut, a najdłuższy 16 godzin i 34 minuty.
KSIĘŻYC
Pełnia Księżyca przypada 1 maja w Wadze, ostatnia kwadra 9 maja w Kozioroźcu, nów 16 maja w Baranie, pierwsza kwadra 23 maja we Lwie, pełnia 31 maja w Skorpionie.

JAJOWATE GALAKTYKI
Nasza Galaktyka to setki miliardów gwiazd, ale w dobrych warunkach, gołym okiem rozróżnimy tylko kilka tysięcy najjaśniejszych. Część jest jeszcze dostępna w pasie Drogi Mlecznej, lub w kilku widocznych gołym okiem gromadach, gdzie słabe gwiazdy skupiają się razem na niewielkim obszarze nieba. Nawet, gdy pojedyncze gwiazdy gromady są za słabe, to suma ich jasności może być na tyle duża, że razem są już granicach możliwości ludzkiego wzroku. Jeszcze głębiej sięgamy w kosmos, gdy spojrzymy przez teleskop. Nawet mała lunetka rozbije mgliste gromady na dziesiątki świetlistych punktów, a każdy losowo wybrany fragment Drogi Mlecznej zamieni w wielkie morze gwiazd. To najprostsze obserwacje z użyciem teleskopu i głebokiego nieba, które prowadzą do odkrycia, że nie wszystko jest tym, na co wygląda.

Wiosną, wieczorem nie mamy dostępu do Drogi Mlecznej, ale zróbmy podobny eksperyment z trafianiem bez konkretnego celu. Zanim sięgniemy po teleskop, poznajmy wiosenne niebo z pomocą Wielkiego Wozu. Przedłużmy jego dyszel, by najpierw trafić na najjaśniejszą gwiazdę wiosny, czyli Arktura. To nas upewni, że idziemy w dobrym kierunku, czyli do najjaśniejszej gwiazdy Panny, o nazwie Spika. Od niej zaczyna się najtrudniejsza część, czyli rozpoznanie gwiazdozbioru Panny. Prostą sylwetkę bohaterki zodiaku domyka gwiazda Vindemiatrix, bo nieco dalej jest już gwiazdozbiór Lwa z jasną Denebolą. Teraz ustawmy teleskop mniej więcej w połowie odległości dzielącej ostatnie wymienione gwiazdy. Tutaj, w pobliżu granicy Lwa i Panny trafimy na mgliste plamki, gdzie każda z nich, to odrębna galaktyka.

Stąd wniosek, że nawet jeśli w tej okolicy nie widzimy gwiazd, nie znaczy że jest ona pusta. Gromada galaktyk w Pannie zajmuje duży rejon nieba, ale jej gęstość szybko maleje z odległością od centrum. W środku gromady możemy spodziewać się najwięcej galaktyk, więc trafiamy teleskopem trochę jak do tarczy. Całe skupisko obejmuje około 2 tysiące obiektów, rozrzuconych na obszarze 15 milionów lat świetlnych, ale tylko kilkadziesiąt galaktyk nadaje się do amatorskich obserwacji. Kilka z nich jest atrakcyjnym celem dla mniejszych teleskopów.
Im bliżej centrum gromady jest galaktyka, tym trudniej w jej wyglądzie o charakterystyczne struktury ramion spiralnych. W gęstej grupie dyski galaktyczne są niszczone wskutek silnych oddziaływań między sasiednimi galaktykami. Zgodnie z żartobliwą interpretacją prawa Banacha, odpowiednio długo bałaganiąc, dostaniemy w końcu idealny porządek. Tutaj miliardy lat chaotycznych oddziaływań między galaktykami sprawiły, że ostatecznie gwiazdy ułożyły się wokół jąder galaktycznych, w bardzo regularne kształty, z powodu których, galaktyki tego typu nazywamy eliptycznymi.

Największa i najjaśniejsza przedstawicielka galaktyk eliptycznych z gromady w Pannie mieści według szacunków 100 bilionów gwiazd. M87, zwana również jako Panna A, jest aktywną galaktyką, ponieważ w jej centrum "pracuje" supermasywna czarna dziura. Egzotyczny obiekt o masie miliardów mas Słońca nie świeci, ale gwałtownie wpływa na swoje otoczenie i dzięki temu udaje się go badać. Obliczenia pokazały, że to jedna z największych odkrytych czarnych dziur i dlatego wybrano ją, jako cel dla zaawansowanej fotografii. To tutaj po raz pierwszy uwieczniono na zdjęciach dysk materii, który opada w kierunku horyzontu zdarzeń czarnej dziury, czyli tam, gdzie kończy się znana nam fizyka.
GROMADY KULISTE
Gdzieś pomiędzy tym co jest, a tym, co się wydaje spotkamy specjalny rodzaj gwiezdnych skupisk, czyli gromady kuliste. Wydają sie być galaktykami, bo tak jak galaktyki, przebijają dla nas z dala od pasa Drogi Mlecznej. Podobnie jak galaktyki, spotkamy je w większej liczbie na wiosennym niebie. Z drugiej strony, gromady kuliste muszą być znacznie bliżej, niż galaktyki, ponieważ za pomocą teleskopu wyodrębnimy z nich pojedyńcze punkty światła. Rozpoznanie gwiazd jest bardzo trudne w przypadku odległych galaktyk. Gromady kuliste towarzyszą każdej galaktyce, ale nie są częścią galaktycznego dysku. Wypełniając równomiernie przestrzeń, tworzą wokół podstawowych galaktycznych struktur dodatkową otoczkę, czyli galaktyczne halo. Największe galaktyki, jak M87, posiadają tysiące gromad kulistych. Naszą Galaktykę otacza około 150 gromad, a jedna z nich kryje się pod prostą nazwą M3. Szacuje się, że zawiera ponad pół miliona gwiazd, przez co jest jedną z największych gromad kulistych wiosennego nieba. To łatwy cel dla obserwacji teleskopowych, a szukajmy jej w gwiazdozbiorze Psów Gończych, niedaleko jasnego Arktura.




























